Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Simm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Simm. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 lutego 2011
sobota, 25 grudnia 2010
Simm bez okazji
No, dobra, tak naprawdę to jest okazja. I jeszcze jakże zadowalająca dla wszystkich fanek Johna Simma! Ich ulubieniec zagra w nowej produkcji BBC pt. Exile. Simm gra dziennikarza imieniem Tom, który wraca do domu, żeby zaopiekować się ojcem(Jim Broadbent) i przy okazji odkrywa straszny skandal, który zmieni jego życie na zawsze.
Zdjęcia już się rozpoczęły i potrwają do końca lutego. Trzyodcinkowy serial będziemy mogli zobaczyć prawdopodobnie na wiosnę przyszłego roku. Więcej informacji tutaj.
Trochę slasha
No, dawno nie było, no...
Najpierw jedno na poważnie. Piękny Simm i David w płaszczu z zasłony.
I drugie słoooodkie. Master i Doctor na zakupach.
Najpierw jedno na poważnie. Piękny Simm i David w płaszczu z zasłony.
I drugie słoooodkie. Master i Doctor na zakupach.
wtorek, 23 listopada 2010
niedziela, 3 października 2010
piątek, 6 sierpnia 2010
czwartek, 22 lipca 2010
sobota, 17 lipca 2010
sobota, 10 lipca 2010
czwartek, 1 lipca 2010
środa, 23 czerwca 2010
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Dude, u so crazy
Czyli za co kochamy Jedenastego. To znaczy, za co ja go kocham. Może wy nie. I Mastera. I Dziesiątego i Dziewiątego w zasadzie też. Ten serial zdecydowanie robi mi wodę z mózgu.
Autorstwa An Unearthly Child.czwartek, 13 maja 2010
piątek, 7 maja 2010
środa, 28 kwietnia 2010
środa, 21 kwietnia 2010
sobota, 10 kwietnia 2010
Simm bez okazji...
...po raz trzeci. Tym razem nieco przewrotnie. ;D
To chyba jeden z moich ulubionych odcinków Life on Mars
niedziela, 28 marca 2010
Wróciłam :)
Tęskniłam bardzo za Whomanistyką i jej czytelnikami. Bardzo. A jeszcze bardziej za DW i niusami o piątej serii.
Wielkie brawa należą się mojej znakomitej koleżance Whomanistce, za pracę, jaką wykonała podczas mojej nieobecności. Tak naprawdę, to nawet, kiedy nie jestem uziemiona przez państwową służbę zdrowia i tak niewiele jej pomagam. ;P
I na wszystkich Doctorów! Jaką szałową imprezę powitalną panie Reiha i Wspomniana Wyżej mi przygotowały!
Wielkie brawa należą się mojej znakomitej koleżance Whomanistce, za pracę, jaką wykonała podczas mojej nieobecności. Tak naprawdę, to nawet, kiedy nie jestem uziemiona przez państwową służbę zdrowia i tak niewiele jej pomagam. ;P
I na wszystkich Doctorów! Jaką szałową imprezę powitalną panie Reiha i Wspomniana Wyżej mi przygotowały!
Zielona TARDIS, Alan pijący herbatę (!), Hugh śpiewający I'm in Love With Doctor's Shoes, Niebieska Reklamówka w oliwkowej kurtce, Dziewiąty w zielonym swetrze (:D), ZeroZeroSiódmy Dziad, burtonowski Deptuś, uroczy Matt, nawet pan Pustułka na zielono!!! Normalnie umarłam i jestem w whomanistycznym raju. :D
Ale dość już wzruszeń: czas nadrobić zaległości.
Po pierwsze: Boski Krzysiek!
Ale dość już wzruszeń: czas nadrobić zaległości.
Po pierwsze: Boski Krzysiek!
Po drugie: Simm bez okazji.
I po trzecie: Pan Pustułka.
Piękny, prawda? A tutaj można ułożyć sobie puzzle.
P.S. Cieszę się, że już jestem.
Tematyka:
Christopher Eccleston,
John Simm
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























