The Legs, the Nose and Mrs Robinson.
Uwaga! Blog sponsorowany przez River Song - pełen SPOILERÓW.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steven Moffat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Steven Moffat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 marca 2012

Doctor Who. Garść niusów


Nowa towarzyszka Doctora zagościła już na okładce Doctor Who Magazine. I o ile w wywiadzie nie do końca mi się podobała, to tą stylówą oficjalnie zdobywa moje serce. Ohydny sweter! Czy może być coś odpowiedniejszego do założenia na podróż z Doctorem? Poza tym na tym zdjęciu okładkowym wygląda wcale sympatycznie. Mam nadzieję, że Moffatowi uda się napisać jakąś ciekawą postać, że będzie się sporo różnić od Amy, że nie zakocha się w Doctorze i że nie będzie pochodzić z Ziemi. A przynajmniej nie z czasów współczesnych. Niechby chociaż była z lat 90. To by przynajmniej było zabawne.

A, i wolałabym, żeby była facetem, ale na to się już nic nie poradzi.

Hy. No i z wrażenia zapomniałam powiedzieć, jak się nazywa aktorka. Jenna-Louise Coleman, jakby ktoś nie doczytał na okładce. Zastąpi Pondów podczas serii jesiennej. Amy i Rory znikną rzekomo w piątym odcinku, przy dużej pomocy Płaczących Aniołów, tak przynajmniej stwierdził Moff. Nie wiem, czemu tak spoileruje, drań. Chyba że znów coś ściemnia. Ponadto, na ostatnim konwencie ujawniono, że ten odcinek będzie kręcony w samym Nowym Jorku! (Znów jadą do USA. Po co. Po co. Walia już nie wystarcza? Przecież wiadomo, że każda planeta ma krajobraz zadziwiająco podobny do walijskich pagórków).

Z innych pyszności - pojawił się zwiastun siódmego sezonu Doctora. Nie powiem, atrakcyjnie to wygląda. Amy jak zwykle świetnie ubrana. Doctor znów będzie miał okazję biegać w kowbojskim kapeluszu, a Lestrade i Arthur Weasley również prezentują się całkiem ciekawie. Ale obejrzyjcie sami! Ja się już niezdrowo podekscytowałam, może nawet mi wróci psychofaństwo. A jak chcecie sobie pościągać screeny ze zwiastuna, to KLIK! Źródłem oczywiście nieoceniony Combom.


A! Kto się stęsknił za Dalekami?

Co jeszcze? Jak pewnie wszyscy już wiedzą, siódma seria (podobnie jak szósta) będzie przedziabana na pół. Pierwszą część (5 odcinków plus specjal na Święta) zobaczymy jesienią (i wtedy też pożegnamy Pondów), drugą (8 odcinków) dopiero w 2013 roku. 

Zła informacja dla tych, którzy (tak jak ja) gorąco pragną, żeby Benedict Cumberbatch zagrał Mastera: Moffat stwierdził w wywiadzie dla Radio Times, że bez szans, że to tylko plotki, że ludzie już nie wiedzą, co wymyślać. Sherlock i Doctor Who są kręcone w tym samym czasie i nie jest to możliwe. Nie stwierdził jednak, że nie ma zamiaru w ogóle przywracać postaci Mastera, więc może, może... Poza tym, zawsze jak czytam wypowiedzi Moffa, to przypominają mi się jego zapewnienia, że River Song i Amy Pond to zupełnie przypadkowa zbieżność i że obie panie nie mają ze sobą nic wspólnego...

Teraz coś dla tęskniących za Dziesiątym - wywiad radiowy. Ja nie tęsknię, ale zawsze lubię posłuchać Davida, ponieważ Davida nie da się nie kochać. A czy ktoś oglądał The Decoy Bride? Co za szmira! I nuda, co gorsza. Tylko David i Szkocja ratują ten film. Hmm. Czy można coś takiego powiedzieć o innej komedii romantycznej? Wróćmy jednak do naszych baranów. W wywiadzie poniższym David stwierdza, że nie wraca do Doctora Who z okazji pięćdziesiątej rocznicy w 2013 roku. Jak myślicie, Moff kazał mu tak mówić?


I na koniec urocza wiadomość. David adoptował synka Georgii. Ja się wzruszam.


wtorek, 23 sierpnia 2011

Doctor Who ‒ co z tą siódmą serią?

Pamiętacie wstrętne informacje, że Doctor Who w ogóle nie pojawi się w telewizji w 2012 roku? Na szczęście, nic bardziej mylnego! Z ostatnich wypowiedzi Stevena Moffata wynika, że serial nie został wycofany, że to nie cięcia budżetowe i że w BBC nie przeszłoby coś takiego. Niemniej, czekają nas pewne zmiany... Oddajmy jednak głos Moffowi:
„Zupełny nonsens. Po pierwsze, serial będzie nadawany w 2012 roku. Jedyne, co się zmienia, to to, że przenosimy się na nieco późniejszy okres... Jest wiele powodów, o których już wkrótce będziemy mogli mówić. Na pewno nie zmniejszymy ilości odcinków. Myślicie, że BBC by na to pozwoliło? Ze średnią oglądalnością ok. 10 milionów? Międzynarodowy odbiór Doctora Who jest ogromny. Serial nigdy nie odniósł takiego sukcesu. Nie redukuje się takiego programu. Właściwie, będzie zupełnie na odwrót”.
A czy Moffat ma już przygotowany plan odejścia Jedenastego?
„Przyznam, że już o tym myślałem. Jaka byłaby ta ostatnia walka? Jaki jest najbardziej heroiczny sposób odejścia? Czego będę musiał użyć, gdy nadejdzie ten straszny dzień? Ale nie zmierzamy jeszcze do tego. Nie chcę myśleć, że pewne opowieści muszą się zakończyć. Chciałbym, żebym mogły trwać wiecznie”.
Jak rysuje się przyszłość serialu?
 „Prędzej zabraknie mi odporności niż pomysłów. Najprawdziwsza prawda, ostatnio nie mam ani jednego wolnego dnia. Kiedyś może się okazać, że to za dużo. Ale jeszcze nie teraz. Uwielbiam to robić. Szczerze mówiąc, trochę przeraża mnie pomysł odejścia z Doctora Who. To byłoby bardzo ciężkie przeżycie ‒ czuć, że Doctor nie jest już mój. Kiedy ten dzień przyszedł dla Russella, zapytałem go, jak się czuje. Powiedział mi: »kocham to tak samo, jak zawsze. Po prostu nie chcę już tego robić«. Nie znalibyśmy się, gdyby nie Doctor Who. Strata tego byłaby naprawdę straszna... Tak samo trudne to było dla Davida. Pomagałem mu sobie z tym poradzić, jesteśmy przyjaciółmi”.
Steven Moffat powiedział również, że siódma seria nie będzie tak mocno oparta na jednym głównym wątku, tak jak to jest w serii szóstej. Przyszły rok ma przynieść lżejsze, bardziej oderwane od siebie odcinki.

Znalezione na DoctorWhoTV

sobota, 6 sierpnia 2011

Doctor Who. Coraz bliżej święta!

No, skoro londyński dom handlowy Harrods już od ładnych kilku dni świętuje Boże Narodzenie, to Whomanistyka też może. Nie, na wcześniejszą premierę tegorocznego świątecznego odcinka nie ma co liczyć, ale Steven Moffat zdradził co nieco magazynowi SFX.

Prawdopodobnie zobaczymy doctorową wersję kolejnej świątecznej opowieści.

- Odcinek będzie diabelnie świąteczny. Możliwe, że znów przerobię znaną świąteczną historię... Ale prawdopodobnie nie tę, o której myślicie - mówi Moffat. - Będzie niesamowicie świątecznie, poruszająco, wzruszająco i uroczo. Akcja będzie się toczyć częściowo na Ziemi, ale nie przez cały czas. Możliwe, że odcinek będzie osadzony w epoce...

piątek, 5 sierpnia 2011

Doctor nie jest ikoną sci-fi?

Magazyn SFX opublikował listę stu najważniejszych ikon gatunku science fiction. Doctor, owszem, znalazł się na rzeczonej liście, ale (o zgrozo!) nie na pierwszym miejscu! Któż go ubiegł? Niejaki Mal Reynolds, kapitan statku Serenity z serialu Firefly, który już od pewnego czasu znajduje się na mojej prywatnej liście produkcji, które wypadałoby wreszcie obejrzeć. Chociaż pewnie się sfrustruję jednosezonowością i brakiem zakończenia.

Do rzeczy! Drogi Doctor zajął drugie miejsce, więc właściwie nie powinnam narzekać. Chciałam już sarkać, że ewidentnie pan redaktor jest fanem Firefly, ale nie! Lista została ułożona na podstawie głosów czytelników. Oprócz Doctora w rankingu znalazło się całkiem sporo postaci z whomanistycznego światka: 
  • kapitan Jack Harkness (3. miejsce);
  • Ianto Jones (6. miejsce; wiadomo, wszyscy kochają Ianta);
  • River Song (27. miejsce; świetnie, pojawia się toto w kilku odcinkach serialu i już ląduje tak wysoko w rankingach, już jest ikoną! Gratuluję, panie Moffat);
  • Sarah Jane Smith (36. miejsce);
  • Amy Pond a.k.a. Legs (41. miejsce);
  • Gwen Cooper (44. miejsce; a imię jego czterdzieści i cztery...);
  • Donna Noble (52. miejsce; dlaczego tak daleko? dlaczego?);
  • Rory Pond... Williams! Rory Williams! (71. miejsce);
  • Rose Tyler (82. miejsce; hyhyhy);
  • Martha Jones (85. miejsce);
  • Kapitan John Hart (86. miejsce).

A jak SFX opisuje Doctora?

Bohater dzieci, którego uwielbiają dorośli
Ledwie kilka postaci z naszej listy zasługuje nie tylko na miano ikony sci-fi, lecz także skarbu narodowego. Ostatni Władca Czasu z pewnością jest jedną z nich.
Jego przewaga polega na tym, że Doctor to nie jedna osoba, lecz jedenaście (i licznik nadal bije). Steven Moffat powiedział, że to najbardziej pociągający element serialu. Doctor może zmieniać się razem z czasami. Zawsze najbardziej lubiłem odcinki z nowym Doctorem. Pomysł regeneracji jest bardzo ekscytujący, przyznaje. Ponadto, Doctora nie obowiązuje modus operandi. Doctor nie jest Jamesem Bondem - mówi Moffat. - Nie ma misji, a jego jedyną supermocą jest to, że naprawdę dobrze improwizuje.
No i jest kosmitą! Russell T. Davies wspomina pisanie dla tej postaci jako patrzenie w palenisko. Cały wszechświat obraca się w jego głowie. Jest tajemnicą. Prawie 50 lat na antenie, a my wciąż nie znamy jego imienia. Jak na mieszkańca Gallifrey, jest wyjątkowo ludzki. Nie jest bardzo obcy, zgadza się Moffat. Możemy być prawie tacy jak on. Ale może umrzeć i się regenerować - nam trudniej byłoby tego dokonać! Ale podoba mi się to, że każdy z nas może mieć coś z Doctora.
Wszystkie doctorowe zdjęcia i opisy znajdziecie na skanach udostępnionych przez Comboma (bardzo wysoka rozdzielczość!). Natomiast z całym rankingiem możecie się zapoznać na drwho.pl.

wtorek, 19 lipca 2011

Sherlock 2011. Russell Tovey i tytuły odcinków

Gwiazda Being Human, którego nie daję rady oglądać, ponieważ po odcinku pilotażowym zmienili aktora grającego wąpierza, pojawi się w drugim odcinku drugiego sezonu Sherlocka - The Hounds of Baskerville (Psy Baskerville'ów), napisanym przez Marka Gatissa. Russell zagra Henry'ego, który zatrudni Sherlocka i Watsona, powodowany traumatycznym doświadczeniem z dzieciństwa. [Z Digital Spy.]
Przy okazji, tytuły odcinków drugiej serii Sherlocka:
  1. A Scandal in Belgravia (scenariusz: Steven Moffat). Tytuł nawiązuje do opowiadania A Scandal in Bohemia, w którym po raz pierwszy pojawia się Irene Adler. Belgravia jest natomiast dzielnicą centralnego Londynu.
  2. The Hounds of Baskerville (scenariusz: Mark Gatiss). Opowiadanie Conan Doyle'a nosi tytuł The Hound of the Baskerville's. Czy zamiast psa Baskerville'ów będziemy mieć psy z Baskerville?
  3. The Reichenbach Fall (scenariusz: Steve Thompson). Ten odcinek będzie współczesną wersją opowiadania The Final Problem, Mark Gatiss na pewno pojawi się jak Mycroft.
Mark Gatiss powiedział, że w drugim sezonie chcieli się zająć trzema najsłynniejszymi opowiadaniami o przygodach Sherlocka Holmesa. Ponadto, dowiemy się nieco więcej o relacji łączącej detektywa z Johnem Watsonem. Odcinki zostaną wyemitowane pod koniec 2011, dokładnej daty nie znamy. [Ponownie z Digital Spy.] Ale chodzą ploty, że pierwszy odcinek będzie w niedzielę, dzień po sobotniej emisji ósmego odcinka Doctora Who. Co za weekend!

Wrzuciłam jeszcze dwa zdjęcia Benedicta na chomika.

niedziela, 26 czerwca 2011

Doctor Who. Oglądalność szóstej serii

Steven Moffat poinformował na swoim twitterze, że pierwsze siedem odcinków szóstej serii Doctora Who oglądało średnio 10,13 miliona osób (po uwzględnieniu iPlayera). To chyba całkiem niezły wynik, prawda?

środa, 15 czerwca 2011

Doctor Who - w 2012 nie będzie nowej serii?

Po wielu spekulacjach, plotkach i domysłach, pojawiło się potwierdzenie. Niestety, bardzo niepomyślne dla wszystkich whomanistów. Lizo Mzimba napisał, że w 2012 nie będzie pełnej serii Doctora Who. Ale spokojnie, na pewno jakieś odcinki się pojawią. Może mamy się szykować na kilka odcinków specjalnych, tak jak w 2009 roku? Chodziły ploty, że jest to spowodowane pracami nad Sherlockiem, ale zostały zdementowane. Doctor Who zawsze jest najważniejszy.

Co więcej, Moffat napisał dziś na swoim twitterze:
Niezrozumienie i nieporozumienia. Ale nie zmusicie mnie do ogłoszenia fajnych rzeczy, dopóki nie będziemy gotowi. Spokojnie, bądźcie cierpliwi.

Już jakiś czas temu zostało oficjalnie potwierdzone, że BBC zamówiło 14 odcinków sezonu siódmego, z Mattem Smithem w roli jedenastego Doctora. Pytanie tylko, kiedy je zobaczymy.

I co twórcy szykują na pięćdziesiątą rocznicę powstania serialu?

niedziela, 24 kwietnia 2011

Doctor Who i wesołe kurczaczki

No dobra, stęskniłam się za pisaniem, więc z okazji świąt Wielkiej Nocy powstanie notka. Hura! Bardzo długa zapewne. Ale nie czytajcie, jeśli nie obejrzeliście The Impossible Astronaut, bo będę przeżywać. (Jeśli chcecie obejrzeć, zapraszam na chomika. Polskich napisów nie ma, ale uczcie się angielskiego, ludki, uczcie.)

Ja oczywiście jestem odcinkiem zachwycona - tylko Amy zaczyna mnie coraz bardziej nużyć, ale chyba dlatego, że nie odpowiada mi gra aktorska Karen. Za to Arthur i Alex! To jest klasa! Rozmowa przy drzwiach, za którymi kryła się konsola z The Lodger - bardzo przejmująca. Bardzo dobrze zagrana. A jak już jesteśmy przy konsoli - nie spodziewałam się, że tak szybko ją zobaczymy. I BARDZO się cieszę, że Jedenasty wreszcie zaczął flirtować z River. Bardzo to przyjemnie wygląda.

Ciekawa jestem, jak odkręcą śmierć Doctora. Bo przecież będą musieli. Prawda?

Cisza. Nie wiem, czy są straszniejsi od Płaczących Aniołów, ale niemal im dorównują. Kosmita, którego nie pamiętasz? Coś, co widzisz kącikiem oka. Szelest czy inne tajemnicze chrobotanie w domu. Wydaje się, że nic tam nie ma, a to Cisza. A mi od kilku dni coś hałasuje w okolicy okna...

Canton - fantastyczna postać. Nie podoba mi się jego głos, ale mam nadzieję, że będzie go dużo za tydzień. I nie mam pojęcia, jak Moff zamierza to wszystko wyjaśnić w 45 minut.

Jeszcze jedno - kiedy Doctor będzie miał nowy śrubokręt?!

I cały czas szalenie mnie cieszy widok nazwiska Arthura w czołówce.

Odcinek był poświęcony pamięci Elisabeth Sladen, a po nim wyemitowano pożegnanie: My Sarah Jane. Tribute to Elisabeth Sladen. Możecie je obejrzeć na YouTube (część pierwsza i część druga) albo pobrać z chomika. Naprawdę warto to zobaczyć - piękne, proste pożegnanie. Wzruszające, ale bez pompatyczności i przesady. A z innych walorów - Matt ma naprawdę długie włosy (a jest w kostiumie Doctora!), a John Barrowman wygląda bardzo dobrze, zapewne przypakował do Torchwood USA.

Czy ktoś jeszcze nie może się zaczekać następnej soboty? Na milsze czekanie - zwiastun odcinka drugiego - Day of the Moon.

Oraz dwa krótkie fragmenty.


I fragment przyszłotygodniowego confidentiala.

To ja znów znikam!

wtorek, 5 kwietnia 2011

Doctor Who - Moffat rzecze

Cały wywiad ze Stevenem Moffatem na stronie BBC.

Jak seria zmieniła się od zeszłego roku?
W zeszłym roku to była raczej kolejka górska, a teraz to pociąg-widmo. W zeszłym roku mówiliśmy, spokojnie, to nadal ta sama postać, ten sam serial, nic nie straciliście. Odejście kogoś takiego jak David Tennant zawsze jest wstrząsające. Chyba że przychodzi Matt Smith. To była niesamowita radość - patrzeć jak po prostu bierze we władanie TARDIS. A teraz naprawdę tu jest, to jego rola, muszki są cool, może zabrać nas w miejsca, o których istnieniu nie wiedzieliśmy. W zeszłym roku uspokajaliśmy was - w tym roku mamy zamiar diabelnie was zaniepokoić. Czy naprawdę znamy Doctora tak dobrze, czy wiemy, do czego jest zdolny? Przywracamy Who? do Doctora.

Czy możemy się spodziewać jakiegoś głównego motywu serii?
O tak! W tym roku będzie to naprawdę duża rzecz. I nie tylko szepty i tajemnice. Nie minie 10 minut pierwszego odcinka, gdy nasi bohaterowie staną przed dylematem, który będą musieli rozwiązać w ciągu kolejnych miesięcy. I nie będzie łatwych odpowiedzi. Ujawnimy też kilka dużych sekretów.

A nowe potwory?
Są... przerażające. Bardzo. Cisza (The Silence) w odcinkach 1 i 2, Syrena w 3, Gangers w 5 i 6... No i zaczekajcie tylko aż spotkacie Idris w odcinku 4!

Jak zmieniły się postaci?
Duża zmiana zaszła w Doctorze. Zazwyczaj starał się zabierać ze sobą młodych towarzyszy i odstawiać ich do domu, kiedy nadal są młodzi. A teraz? Małżeństwo na pokładzie TARDIS? Doctor kocha ich oboje, ale zastanawia się, czy nie lepiej pozostawić ich samym sobie. Zanim stanie się coś NIEDOBREGO.

Co możesz nam powiedzieć o zakończeniu odcinka siódmego?
Zazwyczaj w naszych cliffhangerach czyjeś życie jest zagrożone. Tym razem trzy życia zmieniają się NA ZAWSZE.

piątek, 18 marca 2011

Doctor Who na Red Nose Day - już dziś!

Pójdę więc za przykładem Life, Doctor Who & Combom i przypomnę Wam, jakie doctorowe przyjemności już nam zaserwowano z okazji Red Nose Day i zbierania funduszy na Comic Relief.

1999 The Curse of Fatal Death
Napisany przez Stevena Moffata odcinek, w którym zobaczycie aż 5 Doctorów (Rowan Atkinson, Richard E. Grant, Jim Broadbent, Hugh Grant, Joanna Lumley), blond towarzyszkę (Julia Sawalha), Mastera (Jonathan Pryce) i całe stado Daleków.

2007 David Tennant i Catherine Tate
Krótki skecz, w którym Catherine wciela się w Lauren, a David w jej nowego nauczyciela. Ale czy na pewno jest zwykłym nauczycielem?

2009 From Raxacoricofallapatorius with Love
Tym razem Przygody Sary Jane doczekały się się występu na Red Nose Day.

2011 Space i Time
Już dzisiaj! Dwa krótkie odcinki Doctora Who, specjalnie napisane przez Stevena Moffata na tę wyjątkową okazję! Na ekranie zobaczymy Jedenastego Doctora, Rory'ego i Amy. A nawet dwie. Flirtujące ze sobą. Ciekawe, jak to zniosą panowie...?
Postaram się, żeby Space i Time pojawiły się na blogu jak najszybciej, więc zajrzyjcie wieczorem.

sobota, 12 marca 2011

Doctor Who - Moffat (nie) mówi o tytułach odcinków!

Mogę powiedzieć wyłącznie Wam, że Odcinek 1 nie będzie zatytułowany The Year of the Moon [Rok Księżyca]. Mnie naprawdę podoba się ten tytuł, ale nie podoba się nikomu innemu na całym świecie. Widzę, że tobie też się nie podoba. Spójrz tylko, jak szurasz stopami i unikasz mojego wzroku! Odcinek 2 nie będzie zatytułowany Look Behind You! [Spójrz za siebie!]. Magiczny odcinek Neila Gaimana ma tak sekretną fabułę (o mój Boże, spójrzcie tylko, kto to jest!), że nie mogę wam nawet powiedzieć, jak nie będzie się nazywał. Natomiast Odcinek 7 nie będzie zatytułowany His Darkest Hour [Jego najczarniejsza godzina] lub nie będzie się nazywał A Good Man Goes to War [Dobry człowiek idzie na wojnę]. Ale jednego z tych dwóch tytułów użyjemy, więc nie mówcie, że nigdy nic wam nie mówię!
Cytat z nowego numeru Doctor Who Magazine, za Life, Doctor Who & Combom.

czwartek, 10 marca 2011

Steven Moffat donosi

Nasz korespondent na planie szóstej serii Doctora Who donosi (za pośrednictwem twittera):
Jestem w Cardiff i właśnie obejrzałem (prawie prawie) skończony pierwszy odcinek Doctora Who. Może to przez moje nastawienie, ale myślę, że jest niesamowity.
(To była notka z cyklu Nienawidzę Moffata, sponsorowana przez moje załamanie nerwowe.)

wtorek, 1 marca 2011

Doctor Who - River Song i The Silence

Strona Unreality TV opublikowała fragmenty wywiadu z Mattem (BBC Radio One), w którym zdradza on, że River Song powróci w pierwszym odcinku zatytułowanym The Silence. Trudno stwierdzić, czy to prawda. Mogli się pomylić, źle zacytować Matta... Poza tym - jakoś trudno mi uwierzyć, że Cisza pojawi się już w pierwszym odcinku. Ale z drugiej strony - kto wie, jakie niespodzianki szykuje dla nas pan Moffat.

Co jeszcze powiedział Matt?
W Stevenie [Moffacie] niesamowite jest to, że miał zaplanowaną całą fabułę od pierwszego odcinka River. [Może to w Bibliotece powinniśmy szukać jakiś wskazówek?]
Wszystko jest połączone. Steven miał ten rodzaj trzyletniego planu i teraz wszystko się rozwija i ujawnia. [Czy SILENCE in the Library to przypadkowy tytuł? Może wcale nie chodziło o Vashta Nerada, może to River jest Ciszą? Nienawidzę Moffa, co on robi z moim mózgiem!]
Myślę, że Cisza (The Silence) będzie najstraszniejszym potworem w historii Doctora Who. Przynajmniej od czasu [Płaczących] Aniołów. [Czy tylko mnie to NIE cieszy?]
Steven napisał naprawdę zabójczego potwora.
Myślę, że Doctor i Amy staną przed kilkoma katastrofalnymi w skutkach wyborami. Zwłaszcza na końcu... odcinka siódmego, który jest wspaniały. Steven świetnie go napisał.
Całego wywiadu, przeprowadzonego 20 lutego 2011 przez Jo Whiley na otwarciu Doctor Who Experience, możecie wysłuchać poniżej.

sobota, 15 stycznia 2011

Doctor Who - co nam mówi Moffat?

No, już dawno nie zaglądałam na jego twittera...

Otóż, najpierw należy nadmienić, że A Christmas Carol było 770 wyemitowanym odcinkiem Doctora Who. A więc - w połowie szóstej serii zobaczymy odcinek numer 777! Będzie to ostatni odcinek pierwszej części szóstej serii. Szkoda, że nie jeszcze bardziej skomplikowane.

I, jak pisze pan Moffat, właśnie zaczęli go kręcić.

wtorek, 28 grudnia 2010

(Sz)Ach Matt!

Słuchaj, Matt jest uroczym, wspaniałym, zupełnie nowym, zabawnym, wzruszającym, bohaterskim Doctorem, ale fakty są takie, że jeśli ten facet wchodzi do pokoju z kubkiem kawy, to nie minie wiele czasu i będziesz mieć tę kawę na sobie... Pamiętam, kiedy widzieliśmy się na jednym z wczesnych spotkań i pierwsze, co Matt zrobił, to wylał kubek kawy na dość sympatycznie wyglądającą kobietę. Naturalnie, zaśmiała się, zarumieniła i przedstawiła swoją matkę. Kiedy wychodził, przeprosił zupełnie inną kobietę za ten wypadek z kawą. "To nie ta kobieta" powiedziałem, gdy już przeszedł przez drzwi. "Nie" odpowiedział Matt. "To był drugi kubek kawy". - Steven Moffat
I jak tu nie kochać ich obu?

niedziela, 5 grudnia 2010

Czat i ankieta

Tak, wiem, że ankieta po lewej skończyła się jakieś 8 lat temu. Wiem.

Czas najwyższy podsumować jej wyniki. A może nikt już nie pamięta, czego dotyczyła? Przypomnę - niemal miesiąc temu (hehe) pisałam o plebiscycie Spirit of Scotland, w którym mogliśmy wybrać naszego ulubionego Szkota. W kategorii Screen zostali nominowani Steven Moffat i Karen Gillan. Wyniki rzekomo miały się pojawić już kilka dni temu, ale jakoś nie mogę ich znaleźć. Whatever

Mogę jednak z dumą ogłosić, że ulubionym Szkotem Whomanistyki został Steven Moffat! Jee! W naszej ankiecie zagłosowało 36 osób, w tym aż 27 (75%) na scenarzystę Doctora Who. Natomiast na Karen Gillan - zaledwie 9 (25%). Jeśli mimo to jesteście ciekawi, co u niej słychać - zajrzyjcie na jedyny polski blog o Karen.

Swoją drogą - czy Whomanistyka jest jedynym polskim blogiem o Doctorze Who? Znacie jakieś szałowe polskie strony doctorowe, o których nie mam pojęcia? Podzielcie się linkami!

Tymczasem przejdźmy do drugiego tematu posta. Być może część z was zauważyła nową zakładkę - CZAT. Dokładnie to, na co wygląda - whomanistyczny czat, schowany jednak, żeby nie spowalniał bloga jeszcze bardziej. Plan był taki, że miałam się na nim pojawiać wieczorem, ale oczywiście nic z tego nie wyszło. Niemniej, jeśli chcecie pogadać z innymi doctorantami i whomanistami - zapraszam!

sobota, 6 listopada 2010

Głosuj na Szkota

Tylko na którego?

William Grant & Sons - producent wybornej szkockiej whisky Glenfiddich - od 1998 roku przyznaje nagrodę Spirit of Scotland najwybitniejszym Szkotom (bo komu innemu niby). Statuetki przyznawane są w 9 kategoriach: Jedzenie, Sport, Pisarstwo, Sztuka, Muzyka, Biznes, Środowisko, Ekran i Top Scot (brzmi prawie jak ksywka dla superbohatera). A kto może głosować? Otóż każdy!

W tym roku w kategorii Ekran (Screen) zostało nominowanych dwoje naszych znajomych Szkotów. Karen Gillan i Steven Moffat. Głosować możecie tutaj. Strona na początku zapyta was, czy jesteście pełnoletni. Datę urodzenia trzeba podać. A mnie nie chciało dopuścić do głosowania, dopóki nie zaznaczyłam, że jestem z UK. Żeby oddać głos, musicie podać swoje imię, nazwisko, kod pocztowy (wystarczą dowolne cyferki) i adres e-mail.

Ja zagłosowałam na Moffa. Sorry, Karen. A wy? Zaraz ustawię ankietę po lewej - dowiemy się, kto jest ulubionym Szkotem Whomanistyki.

wtorek, 2 listopada 2010

DVD z piątą serią coraz bliżej...

Już 8 listopada! Mniej niż tydzień! (Tego samego dnia wychodzi również soundtrack.)

Tymczasem serwis io9 prezentuje nam kilka wyjątkowych klipów z tego właśnie DVD. Znajdziecie je tutaj. W pierwszym Matt Smith i James Corden śpiewają (trochę dużo powiedziane, ale niech będzie) doctorowy motyw muzyczny, a potem wszyscy się wygłupiają na planie (ale taka więcej nuda). W drugim Steven Moffat i inni mili ludzie opowiadają o nowym wyglądzie Daleków, a w ostatnim Karen Gillan wspomina swoje pierwsze spotkanie z Cybermanem.

Miłego oglądania.