(Fejsbuk mi zaproponował połączenie kont, więc na twitterze jest to samo, co na fejsbuku: spam i informacje o nowych postach, ale może niektórym wygodniej.)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O stronie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O stronie. Pokaż wszystkie posty
środa, 31 sierpnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
Doctor Who 'Let's Kill Hitler' - napisy
Wrzuciłam na chomika napisy do odcinka (polskie i angielskie) oraz do Confidentiala (tylko angielskie).
Doctor Who - nowy odcinek na chomiku
Jak w tytule. Doctorantka już wczoraj w nocy wrzuciła na whomanistycznego chomika Let's Kill Hitler oraz nowe odcinki Torchwood, o czym ja zapominam, pewnie dlatego, że jakoś nie jestem w stanie oglądać The Miracle Day. No ale już są! Darmowy transfer również. Chyba udało mi się przypadkiem go wyłączyć, ale teraz powinno wszystko działać.
Z innych nowin: blog zaliczył wczoraj 969 wejść! Nie ma to jak nowy odcinek. Dzięki!
sobota, 25 czerwca 2011
Huhuhu
Nie upłynął nawet rok odkąd działa bloggerowy licznik odwiedzin, a już pokazuje ponad 100 000 wejść! OK, to pewnie nie jest zastraszająco dużo, ale to wszystko dzięki Wam! Jestem bardzo, bardzo dumna. I zadowolona jak kot. Aż się oblizuję. Bardzo się cieszę, że znajdujecie ten blog ciekawym, zabawnym i wartym zaglądania.
Jeśli macie jakieś pytania, prośby czy uwagi, podzielcie się nimi w komentarzach albo piszcie na whomanistyka@gmail.com.
Z innych pysznych wiadomości - forum skończyło roczek! 38 610 napisanych wiadomości! 113 zarejestrowanych użytkowników! Huhuhu. Pamiętacie, jaki tytuł miał post obwieszczający powstanie whomanistycznego forum...? Podpowiem: Prawdopodobnie zupełnie bez sensu. (Jest tutaj.) Kto by pomyślał, że Whomanistyka się tak rozpełznie! Chyba pójdę się powzruszać. :')
A właśnie! Czy zauważyliście, że nawet Doctor śmieje się whomanistycznie? W A Good Man Goes to War ewidentnie robi huhuhu, możecie sprawdzić! 45:30, tuż po tym, jak cmoka do River. To znak! Pakuję się i oczekuję materializacji TARDIS w moim pokoju.
Jeśli nie chce Wam się czekać na prawdziwego Doctora, możecie się z nim spotkać na nowym polskojęzycznym forum - http://wibblywobbly.mojeforum.net/. Zabawa polega na pisaniu z innymi, tworzeniu własnych historii rozgrywających się w whoniversum i wcielaniu się w kanoniczne lub autorskie postaci. Mnie tam nie ma, ale jeśli macie trochę wolnego czasu, to życzę miłej zabawy! Ale jak wywołacie nową Wojnę Czasu to pociągnę Was wszystkich do odpowiedzialności. Dwa razy.
czwartek, 23 czerwca 2011
Whomaniści na joemonster?
Ekhem. Chciałam tylko zaznaczyć, że nie mam konta na joemonster.org i nie mam nic wspólnego z tym klubem, o którego istnieniu dowiedziałam się przed chwilą. Przypadkiem. Właściwie nie mam nic przeciwko, ale byłoby miło, gdybyście dawali mi znać, że zrzeszacie whomanistów poza Whomanistyką.
I czy to znaczy, że whomanista zaczyna oznaczać 'fan Doctora Who', a nie, jak dotychczas 'użytkownik, czytelnik Whomanistyki'? Czuję się bardzo językoznawczo. Czy należy już dokonywać zmian w słownikach?
I właściwie: czy ktoś ma konto na joemonster i może mi donieść, ile osób jest w tym klubie? I co tam się dzieje w środku? Ładnie proszę.
wtorek, 14 czerwca 2011
Vavoom!
Drodzy moi whomaniści, uprzejmie donoszę, że oddałam wczoraj wersję roboczą pracy magisterskiej. Obrona wstępnie wyznaczona na JEDENASTEGO lipca. Pod takim patronatem nie może się nie udać, co jednak nie zwalnia Was z obowiązku trzymania za mnie kciuków. Master's degree czeka.
Przykro mi, że musiałam Was opuścić akurat podczas emisji szóstego sezonu, ale teraz możecie się spodziewać radosnego spamu i jeszcze radośniejszego bełkotu w moim wykonaniu. Nie wiem, od czego zacząć!
Może od formalności. Tuż przed moim udaniem się na whomanistyczny odwyk Blogger uszczęśliwił nas nową opcją - widokami dynamicznymi. Cóż to za zwierz? Już śpieszę wyjaśnić. Otóż, pod poniższymi adresami możecie przeglądać moje notki w wygodniejszy sposób, nierozpraszani przez cały ten bałagan znajdujący się po prawej:
- http://whomanistyka.blogspot.com/view/flipcard - etykietki z tytułem każdego posta. Możecie je posegregować według tagów i przeglądać tylko to, na co macie ochotę.
- http://whomanistyka.blogspot.com/view/mosaic - mozaika z postów. Nieczytelne i nie polecam.
- http://whomanistyka.blogspot.com/view/sidebar - tak, tak, tak! Korzystajcie z niego! Wszystko się szybko ładuje, bardzo wygodne. Na pasku po lewej jest lista postów, możecie wybierać ręcznie albo przeskakiwać w górę i w dół za pomocą klawiszy J i K. Super.
- http://whomanistyka.blogspot.com/view/snapshot - pokazuje wszystkie zdjęcia z bloga.
- http://whomanistyka.blogspot.com/view/timeslide - a tego to w ogóle nie rozumiem. Jest beznadziejne.
Co więcej, Blogger teraz ułatwia Wam dostęp do bloga za pomocą telefonów komórkowych. Mój telefon nie ma takich bajerów, więc nie mogę tego sprawdzić, ale włączyłam specjalną wersję szablonu dla komórek. Indżoj.
Z cyferek, którymi lubię się chwalić: pod moją nieobecność blog dobił do 95 000 wejść, co oznacza, że niebezpiecznie zbliżamy się do granicy 100 000. Zupełne szaleństwo. Moje kochane forum jest już zaludnione przez ponad 100 osób i zaspamowane niewiarygodną wręcz ilością postów (niemal 37 000). Na fejsbuku lubi nas 148 osób, tylko patrzeć, aż będzie piękne okrągłe 150. Hurra!
To na razie byłoby na tyle, żeby się rozpisać i przyzwyczaić do pisania na powrót, na niusy musicie niestety trochę poczekać, bo sama nie ogarniam, tymczasem idę się upić.
piątek, 27 maja 2011
Żyję
Muszę tylko skończyć pracę magisterską zanim ona skończy ze mną. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby przez ten czas wszystkich szlag trafił i przestali tu zaglądać. Na dodatek blogger mnie nienawidzi i nie pozwala mi się zalogować przez Google Chrome. I muszę to pisać z IE, którego z kolei ja nienawidzę.
Bosz, myślę już tylko o tym, żeby znów tu pisać.
Niech ktoś się zlituje i mnie dobije.
niedziela, 24 kwietnia 2011
Doctor Who Impossible Astronaut - polskie napisy
Taaak, wzięłam i przetłumaczyłam. ;D Jednorazowy event, więc cieszcie się, póki możecie. Do pobrania z whomanistycznego chomika oczywiście. Jeśli już je stamtąd pobraliście, to może zechcecie to zrobić jeszcze raz, bo Eriu już znalazła jeden błąd, który czym prędzej poprawiłam.
Doctor Who i wesołe kurczaczki
No dobra, stęskniłam się za pisaniem, więc z okazji świąt Wielkiej Nocy powstanie notka. Hura! Bardzo długa zapewne. Ale nie czytajcie, jeśli nie obejrzeliście The Impossible Astronaut, bo będę przeżywać. (Jeśli chcecie obejrzeć, zapraszam na chomika. Polskich napisów nie ma, ale uczcie się angielskiego, ludki, uczcie.)
Ja oczywiście jestem odcinkiem zachwycona - tylko Amy zaczyna mnie coraz bardziej nużyć, ale chyba dlatego, że nie odpowiada mi gra aktorska Karen. Za to Arthur i Alex! To jest klasa! Rozmowa przy drzwiach, za którymi kryła się konsola z The Lodger - bardzo przejmująca. Bardzo dobrze zagrana. A jak już jesteśmy przy konsoli - nie spodziewałam się, że tak szybko ją zobaczymy. I BARDZO się cieszę, że Jedenasty wreszcie zaczął flirtować z River. Bardzo to przyjemnie wygląda.
Ciekawa jestem, jak odkręcą śmierć Doctora. Bo przecież będą musieli. Prawda?
Cisza. Nie wiem, czy są straszniejsi od Płaczących Aniołów, ale niemal im dorównują. Kosmita, którego nie pamiętasz? Coś, co widzisz kącikiem oka. Szelest czy inne tajemnicze chrobotanie w domu. Wydaje się, że nic tam nie ma, a to Cisza. A mi od kilku dni coś hałasuje w okolicy okna...
Canton - fantastyczna postać. Nie podoba mi się jego głos, ale mam nadzieję, że będzie go dużo za tydzień. I nie mam pojęcia, jak Moff zamierza to wszystko wyjaśnić w 45 minut.
Jeszcze jedno - kiedy Doctor będzie miał nowy śrubokręt?!
I cały czas szalenie mnie cieszy widok nazwiska Arthura w czołówce.
Odcinek był poświęcony pamięci Elisabeth Sladen, a po nim wyemitowano pożegnanie: My Sarah Jane. Tribute to Elisabeth Sladen. Możecie je obejrzeć na YouTube (część pierwsza i część druga) albo pobrać z chomika. Naprawdę warto to zobaczyć - piękne, proste pożegnanie. Wzruszające, ale bez pompatyczności i przesady. A z innych walorów - Matt ma naprawdę długie włosy (a jest w kostiumie Doctora!), a John Barrowman wygląda bardzo dobrze, zapewne przypakował do Torchwood USA.
Czy ktoś jeszcze nie może się zaczekać następnej soboty? Na milsze czekanie - zwiastun odcinka drugiego - Day of the Moon.
Oraz dwa krótkie fragmenty.
I fragment przyszłotygodniowego confidentiala.
To ja znów znikam!
sobota, 9 kwietnia 2011
Przerwa w działalności
Ludki drogie, nie będzie mnie tu przez parę dni (2, góra 3 tygodnie) - praca magisterska sama się nie napisze. Trzymajcie za mnie kciuki, a po niusy zaglądajcie na forum. W dziale Whoniversum są tematy z niusami, zdjęciami starych i nowych Doctorów, fanartem... (I mnóstwem innych rzeczy.) A w dziale Odcinki - zdjęcia z planu. Są też działy Matta, Davida, Simma, Karen i innych aktorów, więc nie zabraknie informacji spoza świata DW. O ile użytkownicy forum będą je tam umieszczać, ale do tej pory jakoś nie sprawiało im to problemu.
Mam nadzieję, że dacie radę beze mnie. ;]
Z whomanistycznym pozdrowieniem,
Surczak
PS. Trzymajcie kciuki, naprawdę.
piątek, 18 lutego 2011
Celebrate! Celebrate!
poniedziałek, 7 lutego 2011
A teraz na poważnie
No, poważny dział powstał szybciej niż myślałam, ale okoliczności tego wymagały. Jest tutaj. Ma własny regulamin, zupełnie inny niż cała Whomanistyka. No nic, zobaczymy, czy się przyjmie. Na razie jest jeden temat, o naszych ulubionych odcinkach, ale oczywiście zapraszam wszystkich do tworzenia nowych, bo mi na razie nic nie przychodzi do głowy.
Wszelkie propozycje można zgłaszać w komentarzach albo na forum.
Przeprosiny
Tak w ogólności, chciałabym przeprosić za mój poprzedni post, jeśli niektórzy uznali go za zbyt ostry lub niesprawiedliwy. Chyba nawet mają trochę racji, ale napisałam go pod wpływem emocji. Chyba jestem za mocno związana z Whomanistyką i dumna z niej, więc trudno mi się zdystansować. Jeszcze raz przepraszam Effkę, Natalinkę, Meyv i Kilkee (kolejność przypadkowa) i wszystkich użytkowników drwho.pl, którzy poczuli się urażeni. Dziewczyny baaardzo długo zajmowały się stroną i stworzyły pierwsze porządne centrum rozmów o Doctorze Who w naszym pięknym kraju. To, że już tam nie piszę, to tylko moja fanaberia.
Zawieszę jeszcze na głównej stronie komentarz Eriu do wspomnianego posta:
Wkurza mnie, że wybuchała taka wojna i naprawdę żal mi użytkowników Ich forum, nawet jeśli mamy całkowicie odmienne poglądy na temat DW. Wbrew temu, co napisała Meyv, nie uważam ich za sztywniaków ani za nudnych, a już na pewno nie za kretynów. O "zawiści" napisałam pod wpływem emocji i wcale tak nie uważam. Przepraszam.
Wchodzić tam nie będę, bo mam wrażenie, że nie jestem tam osobą mile widzianą. Przykro mi z tego powodu, bo nadal uważałam się za użytkownika tamtego forum.
Mam nadzieję że [...] forum będzie dalej funkcjonowało. Z tym samym Adminem. Mam nadzieję, że dziewczyny, które nie są już Adminkami, sobie poradzą. :)
I jeszcze jedno, dla zainteresowanych - na whomanistycznym forum powstaje poważny dział, w którym nie będziemy się tak wygłupiać jak na całym forum. Bez spamu, bez bezsensu, bez offtopu, z oddzielnym regulaminem. Na razie dyskutujemy o tym tutaj. Jak już pojawi się ten dział, to ogłoszę to na blogu i dam linki. Wszelkie propozycje mile widziane.
niedziela, 6 lutego 2011
Gwoli wyjaśnienia...
Na pewno wielu z Was zagląda (częściej lub rzadziej) na drwho.pl i mogliście zauważyć, jakie nieprzyjemne rzeczy tam się ostatnio dzieją. Mam wrażenie, że sama przynależność do forum whomanistyki jest tam traktowana jak oznaka mniejszej inteligencji czy sama już nie wiem czego. Nie wiem, bo nie rozumiem. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wypisywała jakieś niestosowne czy wręcz chamskie rzeczy na ich temat. Jeśli to zrobiłam, to przepraszam.
Uważam, że nie zasługujemy (czytelnicy bloga, użytkownicy forum i ja) na traktowanie nas w ten sposób tylko dlatego, że dla nas bycie fanem Doctora Who to przede wszystkim dobra zabawa. Często zupełnie niepoważna. Jak powiedział Czwarty Doctor: What is the point of being an adult, if you can't be childish sometimes?
Jest mi przykro przede wszystkim ze względu na ludzi, którym nie odpowiada atmosfera naszego forum i są przez to skazane na pisanie z osobami, które nazywają czyjąś ciężką pracę beznadzieją i "forumciem" (chociaż to słowo to akurat mnie bawi) albo na niepisanie w ogóle.
Nie będę przepraszać, że żyję. Jestem zajebista. Podobnie - mój blog, moje forum i cała wciąż rozrastająca się Whomanistyka. A czytelników/użytkowników to mam najlepszych na świecie!
Ściskam Was mocno,
Whomanistka
sobota, 5 lutego 2011
Huhuhu
Mili Czytelnicy,
jakże cieszy mnie Wasze zainteresowanie moją skromną stroną. Rok zaczął się wyjątkowo dobrze dla Whomanistyki. Na blogu - rekordowa liczba wejść, aż 11 649, czyli o ponad 1 400 więcej, niż w grudniu. Szaleństwo zupełne. Czy to zasługa whomanistycznej strony na fejsbuku...?
Podobnie na forum. Nie dość, że napisaliśmy aż 2884 nowych postów, to zarejestrowało się aż 12 osób! Oh yeah. Witam je wszystkie radośnie i zapraszam do pisania.
Jeszcze a propos fejsbuka - jest tam już 66 osób. Łiii! Co więcej, powstał tam również Uniwersytet Obsesjologii, na którym studiuje już 15 osób. Można pójść na studia Magisterskie lub Doctoranckie, a także założyć własny kierunek. Rektorem jest Reiha, autorka naszego wspaniałego logo.
Nawet last.fm wreszcie się ogarnął i wyświetla statystyki. 25% whomanistów zrzeszonych w grupie słucha Muse. Nie będę tego komentować, bo jestem dobrze wychowana. Ale i tak - phi.
Pozdro szejset,
Whomanistka
sobota, 15 stycznia 2011
Buty dla fana Doctora Who
Bo każdy fan Doctora Who wie, że banany są dobrym źródłem potasu. Ciekawe, czy te też...?
Mnie się baaardzo podobają. Chciałabym takie! I owszem, łaziłabym w nich po ulicy, chociaż ten obcas wygląda na taki, który tylko czeka, żeby przewrócić użytkownika. Pewnie można się na nich poślizgnąć równie łatwo, co na skórce od banana.
środa, 5 stycznia 2011
Mamy już roczek!
Taaak, dokładnie rok temu (no, nie co do godziny, bo o 18:19) Whomanistyka została przywrócona do życia po kilku wrześniowych postach, które się nie liczą. Zaczęło się, jakże chlubnie, od zwiastuna piątej serii. A potem było tylko lepiej. ;D
W ciągu tego roku powstało 1236 postów. Najwięcej w styczniu - aż 144. Tak na dobry początek chyba. Pod tymiż notkami pojawiło się aż 3287 komentarzy. Jee! W tym aż 30 pod ogłoszeniem o Doctorantkowej ankiecie. Depczą mu po piętach: Dziennik Whomanistyczny z 28 kwietnia i Tennant Codzienny z 21 lutego. Nie przekłada się to na najczęściej czytane posty, ale może dlatego, że Google liczy to dopiero od lipca. A co wyliczyło? Że jesteście bardzo ciekawi, kim jest River Song, interesuje was moja opinia o A Christmas Carol (i tu polecam zajrzeć jeszcze raz, jeśli nie przeczytaliście całej szałowej dyskusji toczącej się w komentarzach) i podglądacie, co działo się podczas pierwszego Zjazdu Whomanistycznego.
A ile razy zajrzeliście na Whomanistykę? Od lipca 2010 - równiutko 45 600 razy! Ojacie. Wielkie dzięki za zainteresowanie. Rekord oglądalności padł w sobotę, 25 grudnia (dzień emisji A Christmas Carol, więc nic dziwnego), kiedy to strona została wyświetlona aż 736 razy! Również grudzień był rekordowym miesiącem - po raz pierwszy (i jak na razie jedyny) Whomanistyka przekroczyła próg 10 000 wejść (konkretnie: 10 205).
Przy takiej okazji wypada kolejny raz przypomnieć o innych whomanistycznych miejscach w internecie. Po pierwsze (i najważniejsze) - forum! Do tej pory zarejestrowały się 63 osoby, które napisały 13 625 postów! I to od czerwca! A ja myślałam, że zakładanie forum będzie bez sensu... Najbardziej ruchliwym miesiącem na forum był sierpień - aż 2954 nowych postów! Ale to przecież nie wszystko. Jeszcze przed powstaniem forum wyhodowałyśmy sobie chomika, który przechowuje już 2638 naszych plików, a co sobotę udostępniamy wam 10 GB darmowego transferu. Jeśli chcecie nam pomóc i nakarmić chomika - instrukcja jest tutaj.
Możecie też polubić nas na fejsbuku, gdzie zamieszczam wszystkie informacje o najnowszych postach. Z tej możliwości skorzystało już 51 osób, z czego prawie połowę (41%) stanowią dziewczęta w wieku od 13 do 17 lat. W ogóle Whomanistyka jest zdominowana przez baby. A przynajmniej one częściej się odzywają.
Jakby bloga było wam mało, więcej obrazków znajdziecie na tumblr. Możecie też dołączyć do fanów Whomanistyki na last.fm. Jest nas tam już dziewiętnaścioro! Chętnie bym napisała, jakiej muzyki słuchamy, ale last.fm uparcie nie wyświetla żadnych rankingów.
To chyba wszystko, czym chciałam się pochwalić. ;D Życzę sobie i wam, żebyśmy spotkali się tu za rok. Teraz czekam na prezenty, a wy częstujcie się tortem.
wtorek, 4 stycznia 2011
Dzień dobry, to znowu ja
No, wiem, minął tydzień od ostatniej notki, przepraszam za moje zwykłe karygodne lenistwo, do którego powinniście się już jednak przyzwyczaić. Jednak, zanim blog straci wszystkich zniechęconych pustkami czytelników, trzeba coś napisać.
Przez ten tydzień nazbierało mi się kilka doctorowych obrazków, którymi chciałam się z wami podzielić.
W którym nakryciu głowy byłoby mu najbardziej do twarzy?
Szałowe drzwi. Chcę.
(Ten obrazek z lemurem też niczego sobie)
niedziela, 26 grudnia 2010
Święto w święta
Co niby mielibyśmy świętować?
Już spieszę z odpowiedzią - rekordową oglądalność bloga! Wczoraj weszliście na Whomanistykę aż 736 razy!!! Jednak zainteresowanie odcinkiem świątecznym zrobiło swoje. Poza tym wyprodukowałam wczoraj aż 15 postów, czym zaspamowałam tablice tych, którzy lubią nas na fejsbuku. Dodam jeszcze, że poprzedni rekord wyniósł zaledwie 423 (czy jakoś tak).
DZIĘKUJEMY!
Jeśli nie zauważyliście ogłoszenia w kolumnie po lewej - na whomanistycznym chomiku jest już odcinek (plus napisy do wyboru - polskie i angielskie).
sobota, 25 grudnia 2010
Świąteczny czat!
Zapraszam wszystkich fanów Whomanistyki (albo po prostu fanów Doctora Who, ale skoro tu wchodzicie i to czytacie, to nas też musicie lubić) na czat dziś wieczorem! Ja postaram się zjawić koło 20. Możemy wspólnie czekać na A Christmas Carol, które zacznie się o 19 naszego czasu.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





