The Legs, the Nose and Mrs Robinson.
Uwaga! Blog sponsorowany przez River Song - pełen SPOILERÓW.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil Gaiman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil Gaiman. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 czerwca 2011

Doctor Who - Wujaszek i Siostrzeniec

Wujaszek (Uncle) i Siostrzeniec (Nephew) z odcinka Neila Gaimana pt. The Doctor's Wife. Concept arty znaczy. Gaiman chciał własnego, oryginalnego kosmitę, ale zaprojektowanie i wykonanie charakteryzacji przekroczyło możliwości budżetu, dlatego Siostrzeniec skończył jako Ood. Może to i lepiej? Ci dwaj tutaj są naprawdę przerażający!


wtorek, 5 kwietnia 2011

Doctor Who - Gaiman rzecze

Obiecane wczoraj wieczorem wywody Gaimana z Wonderconu.

Całe artykuły na io9.com i na Assignment X, skrót u Comboma (który zresztą dorobił się nowego  adresu). Tutaj tylko najważniejsze spoilery.
  • Odcinek 4, zatytułowany The Doctor's Wife.
  • Gaiman na początku był niezadowolony, że musi dopisać do scenariusza Rory'ego (jego odcinek miał być 11 w piątej serii, kiedy Rory nie istniał), ale dało mu to możliwość napisania wspaniałych dialogów dla państwa Pond. Na przykład: Amy strofuje Rory'ego za zostawianie Doctora samego, na co Rory stwierdza - Daj spokój, to Władca Czasu, poradzi sobie. Na co Amy zaczyna mu tłumaczyć jak dziecku - Rory, oni się tak tylko nazywają. To nie znaczy, że on w ogóle wie, co robi.
  • Neil zdradził, że Idris może być nową twarzą jakiejś znanej nam już postaci. Producenci dali Gaimanowi wolną rękę, jeśli chodzi o historię, która jest dość szalona. Musiał jednak dostosować się do ograniczeń budżetu.
  • Matt sprawił, że kwestie, które napisałem, stały się bardziej głębokie, zabawniejsze i jeszcze dziwniejsze niż przypuszczałem. On urzeczywistnia ideę, że wewnętrzna tożsamość i ciało to dwie zupełnie inne rzeczy... - powiedział Neil.
  • Gaiman umieścił w swoim odcinku wszystko, co kocha w Doctorze Who - będzie więc zabawnie, wzruszająco, strasznie i ekscytująco. I będzie bieganie po korytarzach. Za to nie będzie K-9. I prawie nie będzie River. Tylko co to znaczy prawie???

poniedziałek, 28 marca 2011

Moffat i Gaiman. Jak ich nie kochać?

Doctor Who - tytuł odcinka Gaimana

SFX donosi, jaki będzie tytuł odcinka napisanego przez Neila Gaimana!

Uwaga!
THE DOCTOR'S WIFE

Czyli - potwierdzają się plotki, o których nie zdążyłam jeszcze napisać - prawdopodobnie Idris (grana przez Suranne Jones, która wcześniej wystąpiła jako Mona Lisa w Przygodach Sary Jane oraz jako ukochana Davida Tennanta w Single Father) będzie żoną Doctora! Co też ten Gaiman wymyślił...

poniedziałek, 27 września 2010

Mona Lisa w szóstym sezonie

Oficjalna strona Doctora Who potwierdziła, że w trzecim (Gaimanowym!) odcinku szóstej serii serialu pojawi się Surrane Jones, która wcześniej grała Monę Lisę w Przygodach Sary Jane (odcinek Mona Lisa's Revenge, nawet go widziałam i nie był taki zły jak na SJA).
W Doctorze Who zagra młodą kobietę imieniem Idris. 
A oto, co powiedział o niej Neil Gaiman:
Surrane jest wspaniała. Piękna, zabawna i dziwna. To ten rodzaj roli, którą ludzie zapamiętają na zawsze, więc potrzebowaliśmy kogoś, kto to udźwignie i nadąży za Mattem Smithem. I wkurzy go trochę. Surrane robi wszystkie trzy rzeczy.
Dla mnie, jako dla aktorki, angaż w Doctorze Who jest bardzo ekscytujący. Jestem ogromną fanką serialu. Byłam bardzo podekscytowana, gdy czytałam scenariusz Neila i odkryłam, co szykuje dla mojej postaci - wyznała Surrane.

niedziela, 26 września 2010

A ten obok Neila to kto?

Spieszę wyjaśnić. To Charlie McDonnell, radosny i baaardzo popularny video blogger z UK, o którym ja rzecz jasna nie słyszałam. Ale jest połową Chameleon Circuit, więc good for him. Poniżej możecie obejrzeć, jak Charlie opowiada o Doctorze Who.

Ale nie w tym rzecz. Charlie, jako wielki fan serialu, został zauważony przez ekipę confidentiala i (uwaga, uwaga!) zaproszony do zrobienia serii zabawnych filmików z planu! Przeprowadził też wywiad z Neilem Gaimanem! Zazdroszczę. Kolejny łotr.

wtorek, 7 września 2010

Jakiś Gaiman tu nadchodzi

No, nie do końca.

Tym razem wiadomości o Gaimanowym odcinku czerpiemy nie od samego autora, ale od reżysera - Richarda Clarka. A konkretnie z jego twittera. Oto, co dziś napisał:

  • Znów w Cardiff. Odcinki 3/4 startują o 8 rano. Niech zabawa i gra się rozpoczną. [Odcinek trzeci - Gaimanowy, odcinek czwarty - prawdopodobnie Gatissowy.]
  • Pierwsze ujęcie gotowe.
  • Pierwsza scena zrobiona. Czas zawsze jest przeciwko nam. [Jedna scena i już mają opóźnienie??? Większy bałagan niż u mnie na wydziale.]
  • Pierwszy dzień za nami. Jak zawsze - ulga. Obsada i ekipa jeszcze się docierają, ale mieliśmy już kilka uroczych momentów.
  • Gra Matta to sama radość. Niesamowicie utalentowany aktor. Niestety nie mogę powiedzieć nic o aktorach występujących gościnnie, oprócz tego, że jestem zachwycony.
  • Moje usta są zamknięte. Jeśli pozwolę czemukolwiek się wymknąć, wywalą mnie z pracy. Oczywiście powiem wam, ile będę mógł. [Kochany pan reżyser!] Och, i nigdy nie kręcimy odcinków we właściwej kolejności.
Reszta ludzi, których śledzę na twitterze, milczy.

czwartek, 2 września 2010

Jakiś Gaiman tu nadchodzi

Pan Gaiman dostarcza nam również wrażeń estetycznych... Mimo że zdjęcie skopane. Od lewej: Neil Gaiman, Matt Smith, Steven Moffat i Richard Clark - reżyser gaimanowego odcinka.
Znalezione na blogu Neila, gdzie napisał (31 sierpnia):
Co chcielibyście wiedzieć?
Właściwie wszystko jedno, co chcielibyście wiedzieć. Powiem tylko, że czytanie scenariusza było niesamowite, gościnnie występujący aktorzy będą cudowni, Matt jest świetny, Arthur wspaniały, a Karen niesowita. 
Po czytaniu scenariusza miałem spotkanie z producentami i reżyserem, na którym wskazywali mi rzeczy, które należy poprawić albo wyjaśnić (Więc musimy to zmienić, ale bez wydłużania ani wydawania większych pieniędzy. Jasne). Ale wszystko, co wymaga ponownego napisania to tylko kosmetyczne poprawki, którymi zajmę się jutro albo w czwartek.
(Ulubiony cytat z S. Moffata: Słuchaj, ty to rozumiesz i ja to rozumiem, ale jesteśmy ludźmi science fiction. Pozostałe 100% widowni może nie załapać.)
Plan wciąż jest taki, że będzie to trzeci odcinek Następnej Serii Doctora Who. Na wypadek, gdybyście nie mieli pojęcia, o czym mówię.
A teraz jeszcze zdjęcie z Gaimanowego tweetera, na podstawie którego Neil stwierdza, że Władcy Czasu na pewno pochodzą od żyraf.

niedziela, 29 sierpnia 2010

A co nam powie pan Gaiman?

W niedzielę [czyli dzisiaj] lecę do Wielkiej Brytanii na wtorkowe sczytywanie scenariusza mojego odcinka Doctora Who. Dziś rano dostałem od producentów z BBC jego poprawioną wersję pod tytułem Na to możemy sobie pozwolić. Teraz to wygładzam. A potem już wszystko będzie mniej więcej gotowe. Tak myślę. Mam nadzieję. Modlę się o to.


Widziałem, że kilka osób o to pytało - napisanie odcinka Babylon 5 było łatwiejsze: wydaje mi się, że były tylko 2 wersje. Ale wszystko było na istniejących już planach filmowych, praktycznie bez efektów specjalnych. Mój odcinek Doctora Who jest Większy pod każdym względem, na zewnątrz i w środku: zażądałem od nich niemożliwego, a oni stanęli na głowie, żeby mi to dać, a kiedy im się nie udało, dali mi coś bardzo porównywalnego.

Fragment znaleziony u Comboma, a cały post Gaimana tutaj.

sobota, 21 sierpnia 2010

Jakiś Gaiman tu nadchodzi...

Neil Gaiman ujawnił co nieco na temat postępów w produkcji nowej serii Doctora Who. Oryginalny wpis na jego blogu, a poniżej moje kulawe tłumaczenie.

Jesteśmy teraz 10 dni przed pierwszym wspólnym sczytywaniem odcinka. Wczoraj pierwszy raz rozmawiałem z reżyserem. A scenariusz jest mniej więcej scenariuszem. Zamierzam go wysłać do edytora scenariuszy, i mam nadzieję, że jeśli nawet nie będzie to ostateczna wersja, to będzie się nadawała do sczytywania. Technicznie, to już chyba 10. wersja, ale przestałem je liczyć. Odkąd kazali my wyciąć 10 stron. Steven Moffat pomógł mi, kiedy myślałem, że nie będę w stanie już tego tknąć i dlatego jest bohaterem.

Scenariusz nawet tak bardzo się nie zmienił. Jest ciaśniejszy i, mam nadzieję, bardziej podobny do siebie. Powoli, wersja po wersji, dochodzi do jedenastej.

Wszystko, co nie posuwało akcji naprzód, zniknęło. Mnóstwo interesujących rozmów w TARDIS, zniknęło. Linijki dialogów, które nie były potrzebne, ale były po prostu zabawne? Zniknęły. A scena z jedzeniem? Również zniknęła. I to już w szóstej wersji. A ponieważ już nie ma tego w scenariuszu i nie mówi wam to absolutnie nic o fabule odcinka oprócz tego, że NIE MA w nim sceny z miską jedzenia...

Doctor dostał miskę czegoś do jedzenia. Czegoś, prawdopodobnie, obcego pochodzenia.

AMY: Czy to coś, co ludzie mogą jeść? (Do Doctora.) Nie powinieneś tego zeskanować śrubokrętem, czy coś?

DOCTOR: Czemu miałbym skanować jedzenie śrubokrętem?

AMY: Żeby zobaczyć, czy to bezpieczne?

Doctor nachyla się, zanurza palec w misce, próbuje.

DOCTOR: Trochę niezwykłych pierwiastków śladowych, odrobinę za dużo promieniotwórczości naturalnej, ale tak, bardzo smaczne.

Amy zamierza spróbować jedzenia, ale Doctor ją powstrzymuje.

AMY: Nie dla ludzi?

DOCTOR: Nie dla ciebie. Smakuje jak Marmite na skarpetkach.

czwartek, 29 lipca 2010

Dziennik Whomanistyczny

Który zaraz się zmieni w Tygodnik Whomanistyczny chyba...

Russel T. Davies powiedział, że BBC One pogratulowało mu sukcesu, jaki odniosło Torchwood: Children of Earth. Sam scenarzysta narzekał, że pora emisji była fatalna. Ale okazało się, że serial ma ogromną oglądalność i wszyscy są zadowoleni. Jee! Artykuł na Digital Spy. RTD skomentował też plotki o rzekomej produkcji filmu kinowego z Johnny'm Deppem w roli Doctora. Oczywiście wyśmiał i ochrzanił ich autorów, o czym możecie przeczytać tutaj.

Niewątpliwie wszyscy chcielibyśmy obejrzeć już koncert Doctor Who Proms 2010. Na razie możecie go posłuchać na whomanistycznym chomiku, pooglądać zdjęcia autorstwa Aluna Vegi i obejrzeć szałowy filmik, który rzuciło nam BBC. Mała ruda dziewczynka udająca Cybermana, Dalek krzyczący na Bena Fostera, żeby już zaczynał koncert i Karen tańcząca za kulisami... Szał.

Od pewnego czasu brytolskie brukowce raczą nas plotkami, jakoby Matt miał odejść z serialu po szóstym sezonie (niezależnie od tego, ze Moff, Matt, Karen i BBC je dementują). Typowany na zastępstwo jest Benedict Cumberbatch, który gra teraz Sherlocka, w serialu Moffata i Gatissa zresztą. Chłopak podstawowy wymóg spełnia - jest Brytolem i ma niesamowicie krzywą mordę, nie wiem nawet, czy nie bardziej niż Matt. Benedict powiedział jednak (w wywiadzie dla Digital Spy), że proponowano mu rolę Jedenastego Doctora, ale ją odrzucił (!!!). Dlaczego? Otóż, rozmawiał o tym nawet z Davidem, ale stwierdził, że to byłoby coś zupełnie innego. I nie podoba mu się cała otoczka - twarz na pudełkach śniadaniowych i tak dalej. Jak powiedział kiedyś David, na to nie przygotowują cię w szkole aktorskiej. Niemniej, Benedict już kiedyś wspomniał, że może pojawić się w Doctorze Who, ale nie spodziewajmy się go jako Dwunastego w siódmym sezonie. (Eriu i ja popieramy jego całkowicie wirtualną kandydaturę do roli Mastera.) Poza tym, Moff powiedział, że piąta seria (a Matt razem z nią) odniosła wielki sukces i być może Jedenasty Doctor nigdy nie będzie musiał regenerować. Zgadzam się, niech Matt zostaje jak najdłużej. Aczkolwiek nie pogardziłabym też Benedictem, bo uwielbiam jego krzywą mordę i mogłabym o nim więcej pisać. 

Kolejny nius jest stary jak świat, ale (jak zapewne zauważyliście) nie miałam nastroju na pisanie. I stąd teraz ta kilometrowa, przerażająca notka. Przypominam, że Neil Gaiman jest autorem scenariusza do trzeciego odcinka szóstej serii. Już jakiś czas temu Neil pisał na swoim blogu, że wszystko jest gotowe. Ale ostatnio pojawił się u niego nowy post, w którym żałuje, że przy kręceniu serialu trzeba się przygotować na ograniczenia finansowe. Jak mam nadzieję pamiętacie - wspominał też o tym na spotkaniu z fanami w Warszawie. Jego odcinek miał się pojawić już w 2010 roku, ale nie starczyło pieniędzy. Za dużo CGI. No a teraz Neil musi poprawiać scenariusz już po raz siódmy... I nie, nie ma żadnych spoilerów.

Aktualizacja obsady świątecznego odcinka: Laura Rogers, Steve North jako starszy Benjamin, i Peter Bowles (podobno).

Kolejna (niepotwierdzona na razie) informacja o nowym scenarzyście Doctora Who. Nicky Wire z Manic Street Preachers napisał na swoim blogu, że próbuje napisać scenariusz pod tytułem Do Not Go Gently, opowiadający o ostatnich dniach Dylana Thomasa w Nowym Jorku. I oczywiście o spotkaniu z potworem. Za scenariusz DW miał się też wziąć Steve Thompson, autor trzeciego odcinka wspomnianego już wyżej Sherlocka.

Pamiętacie plotki, że Russell Tovey (aka Alonzo Frame) ma na stałe zagościć w obsadzie Torchwood jako nowy kochanek Jacka? (Użyłabym słowa przydupas, ale do Ianta mi to niezbyt pasuje.) Kiedyś już John Barrowman powiedział, że bardzo mu się ten pomysł podoba, ale Russell wypowiedział się na ten temat na Comic Conie: Nie wiem. Nie mam pojęcia. Naprawdę nie mam pojęcia. Było mnóstwo plotek. Zrobiłem tę jedną scenę w The End of Time i nigdy o tym więcej nie myślałem. Szczerze, właściwie nigdy nawet nie oglądałem Torchwood, ale od kiedy wszyscy mnie pytają, czy będę nowym kochankiem Jacka, to naprawdę nie wiem. [Nie ma to jak się precyzyjnie wypowiedzieć. Russell nie wie.]

A teraz nasza ulubiona seria Nienawidzę Moffata!!! Nasz genialny główny scenarzysta powiedział coś baaardzo irytującego w wywiadzie dla Doctor Who Magazine.
Widzieliście więcej, niż myślicie. Doctor zauważył rzeczy, które wam umknęły. I kiedy wreszcie przyjdzie największy, powodujący opad szczęki, zakręcony moment - no, drugi z nich - zdacie sobie sprawę, że wiedzieliście o tym od samego początku...
Aaa. Aaa. Niech ktoś go zaknebluje i zabroni udzielania wywiadów, bo ja UMRĘ, a nie doczekam spokojnie do przyszłego roku. Co więcej, w tym samym numerze pisma wspominają, że produkcja Doctora Who w 2012 roku przeniesie się do nowego studia (tak, wciąż w Cardiff), co po trosze potwierdza, że będą kręcić serię ósmą (i nie wykasują serialu z ramówki, jak twierdzi The Sun). Bo serię siódmą to już dawno potwierdzili.

Cała seria piąta zostanie wydana na DVD i BlueRay  8 listopada (o czym już pisałam). Box będzie zawierał także dwa specjalnie nakręcone krótkie historyjki, opowiadające o tym, co działo się między odcinkami. Oba napisane przez Stevena Moffata i zatytułowane Meanwhile, in the TARDIS... W obu pojawią się i Doctor, i Amy. O Rorym nic nie wiadomo. A mnie najbardziej interesuje, co działo się między Flesh and Stone a The Vamipres in Venice...

środa, 7 lipca 2010

Gaiman o swoim scenariuszu

Jak wszyscy wiemy, Neil Gaiman skończył już pisać swój odcinek Doctora Who. Zobaczymy go jako trzeci epizod szóstej serii, mimo że początkowo był planowany na koniec serii piątej. Ale za dużo w nim CGI i ekipie nie starczyło pieniędzy.

Neil napisał na swoim twitterze, że odcinek miał być zatytułowany The House of Nothing. Ale ten pomysł utrzymał się zaledwie przez 20 minut, w lutym 2009. Aczkolwiek wciąż jest w nim dom. I trochę niczego. Gaiman zaprzeczył też plotkom, według których żałuje, że nie mógł napisać scenariusza z Dziesiątym Doctorem. Stwierdził, że Doctor Matta Smitha jest nawet bardziej zabawny, czasami

Z innych ciekawostek - ulubionym Doctorem Neila jest Patrick Troughton (1966-1969). Drugi jest też ulubionym Doctorem Matta, więc chyba będę musiała darować sobie Piątego i zacząć oglądać odcinki z lat sześćdziesiątych. ^^

Informacja z Digital Spy, bo twitter ze mną nie współpracuje. Phi.

niedziela, 6 czerwca 2010

Fantastic Four

Curtis, Moff, Gaiman i scenariusz.
Tak, wiem, że to stary nius, ale teraz będę nadrabiać. Zwłaszcza, że zdjęcie warte opublikowania. Neil Gaiman skończył już pisać swój scenariusz do Doctora Who. Zdjęcia do szóstej serii rozpoczną się w lipcu tego roku, odcinek Gaimana będą kręcić w sierpniu. Ma zostać wyemitowany na początku nowego sezonu. W przyszłym roku zobaczymy oczywiście Matta i podobnież Karen.

poniedziałek, 22 marca 2010

Neil Gaiman w empiku

Jak zapewne większość z Was wie, Neil Gaiman pisze scenariusz do odcinka Doctora Who, co mnie niezmiernie cieszy. Dziś pisarz spotkał się ze swoimi fanami w warszawskim empiku. Oczywiście szykowałam się do zmolestowania go (czytaj: zapytania o DW), ale jakaś sympatyczna dziewczyna, której twarzy w tym dzikim tłumie niestety nie dostrzegłam, zapytała pierwsza. No, ale God bless her. Jestem bardzo wdzięczna, że miała siłę przebicia i Neil mógł nam trochę o DW powiedzieć.
No ale do rzeczy - moje wynurzenia nie są tu przecież najważniejsze.
Neil powiedział, że oglądał Doctora Who od 3 roku życia (jak chyba wszyscy w UK!). Kiedy był w szkole, bawili się butelkami po mleku, udając, że to Dalekowie, krzyczeli Exterminate! i tak dalej. Neil dziecięciem będąc bał się oczywiście i chował się za kanapą (hide behind the sofa - tego się chyba nie powinno tłumaczyć). Wspomniał też co nieco o odcinku Web Planet, ale już  z wrażenia zapomniałam co (może ktoś był na tym spotkaniu i pamięta?). Nie zdradził niestety nic z fabuły swojego odcinka. Powiedział natomiast, że według pierwszych planów mieliśmy go zobaczyć jeszcze w piątej serii (odcinek 11), ale okazał się być za drogi, bo podobnież wymaga strasznej ilości efektów specjalnych. Tym samym został przeniesiony do szóstej serii - na sam jej początek. Neil powiedział też, że pisanie scenariusza do DW było niesamowitym doświadczeniem, a opisywanie wnętrza TARDIS - wręcz magicznym.
Autograf Neila już mam, teraz czekam z niecierpliwością na jego odcinek.
EDIT: Dzięki za gratulacje. :) I żeby nie było, że ściemniam...
Wcale się nie chwalę, SKĄDŻE.

środa, 24 lutego 2010

Dziennik Whomanistyczny

Znów jestem zmuszona napisać wszystko w jednej notce, bo przez ostatnie 2 godziny skrypt dodawania postów odmawiał współpracy ze mną. 
 
Powyżej widzicie okładkę najnowszego numeru magazynu SFX, który pokaże się w kioskach 10 marca. Obrazek, specjalnie skomponowany ze specjalnie zrobionych zdjęć będzie w wersji 3D! Jakby Matta, Karen i TARDIS było mało, to w środku znajdzie się dziewięciostronicowa zapowiedź piątej serii, w tym niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia z planu i ekskluzywne wywiady. Mam nadzieję, że ktoś z UK to łaskawie zeskanuje.
Ekipa Doctora Who nagrywa teraz w okolicach zamku Skenfrith
Jeśli komuś podobała się muzyka z nowego trailera, to może jej posłuchać poniżej. Nie ma żadnych dźwięków ze zwiastuna ani głosów Matta i Karen. Sama piosenka.
John Barrowman powiedział dziś rano w wywiadzie dla BBC Radio 1, że po przyjeździe z USA (gdzie będzie grał w Gotowych na wszystko) zabiera się za nowy projekt. Nie zdradził nic więcej, bo to tajemnica. Ale, zapytany, czy to nowy musical Andrew Lloyda Webbera, odpowiedział, że nie. Czyżby chodziło o Torchwood?
EDIT: Zapomniałam! 22 marca do Warszawy przyjeżdża Neil Gaiman w celu promocji swoich książek. O godzinie 17.00 spotka się z fanami w Empiku przy Marszałkowskiej. Postaram się zerwać z zajęć i zasypać go pytaniami o Doctora Who. Więcej możecie przeczytać (po polsku!) tutaj.

niedziela, 7 lutego 2010

Gaiman potwierdza, że napisze odcinek DW!!!

Dziś rano w rozmowie dla magazynu SFX Gaiman potwierdził, że napisze odcinek. Nie pojawi się on rzecz jasna w piątej serii, ale w szóstej, w 2011 roku!
Każdy, kto czyta mojego bloga wie, że jestem fanem pewnego bardzo długiego brytyjskiego serialu science-fiction. Który zacząłem oglądać - zza kanapy - kiedy miałem 3 lata. I, chociaż wiem, że kazanie wam czekać jest okrutne, to za 14 miesięcy, czyli nie w nadchodzącym sezonie, ale na początku następnego, pewnie pojawi się odcinek, który już prawdopodobnie napisałem ten. A jeśli go napisałem, to nazywał się The House of Nothing. Ale już się tak nie nazywa.
Możecie zacząć odliczanie. 14 miesięcy - dodał.
Cudownie! Potwierdza się to, o czym pisałam wcześniej.

sobota, 6 lutego 2010

Neil Gaiman napisze odcinek DW?!

Neil Gaiman, brytyjski pisarz i scenarzysta, autor takich dzieł jak Koralina, Nigdziebądź, Amerykańscy bogowie, Gwiezdny pył czy Sandman (od którego w zasadzie powinnam zacząć) spotkał się wczoraj ze studentami UCLA (University of California, Los Angeles) i odpowiadał na ich liczne pytania. Jedno z nich interesuje nas szczególnie.
Czy napisze pan kiedyś odcinek Doctora Who?
Aplauz. Z tłumu słychać głośne TAK!
Gaiman otworzył usta, nic nie powiedział, uśmiechnął się. I pokiwał głową.

I tak nie zobaczymy tego odcinka w piątej serii, ale... Szlag! Neil Gaiman! Co się dzieje z tym serialem? Richard Curtis! Bill Nighy! Stonehenge! Czy to możliwe, żebym zaczęła wielbić Doctora Who jeszcze bardziej?
Z Life, Doctor Who & Combom. Cały artykuł tutaj.