Dawno nie było plotek o filmowej wersji Doctora Who, prawda? Zdążyłam się za nimi niemal stęsknić... Ale do rzeczy! Tym razem, jak dowiadujemy się z mojej ulubionej strony Den of Geek, reżyserem ma być sam David Yates. Tak, ten, któremu ZAWDZIĘCZAMY cztery ostatnie filmy o Harry'm Potterze. Film, jak powiedział sam Yates, powstaje we współpracy z BBC Worldwide i miałby zostać ukończony za dwa, trzy lata. W tej chwili poszukują scenarzystów, którzy zajmą się Doctorem Who od nowa, odetną się od wersji Russella T. Daviesa i Stevena Moffata. Czy to oznacza nowego Doctora? Czy to w ogóle będzie kanon? Nie, nie podoba mi się. To w ogóle nie ma sensu. Czekam na reakcję Moffata.
I dziękuję za info whomanistom z fejsbuka! Mój fatalny internet nie pozwala mi nawet wejść na twittera, że o tumblerze nie wspomnę...
